Strona główna Związki i relacje Związek a poczucie własnej wartości

Związek a poczucie własnej wartości

27
7
związek

Następny artykuł serii – Kocha czy nie kocha?

Związek

Ówcześnie bardzo dużo się mówi o istocie poczucia własnej wartości, które możemy definiować, jako określony stan psychiczny czy postawa w stosunku do swojej osoby. Kreujemy ją na podstawie oceny naszej postaci dokonywanej już od wczesnych lat dziecięcych. Nierzadko jakość owej samooceny zależy od wychowania, jakie dostaliśmy. Natomiast musimy mieć również świadomość tego, iż to, czy czujemy się dobrze sami ze sobą ma niebagatelny wpływ na nasz związek i relacje z innymi ludźmi.

Według sporej grupy terapeutów nasza ocena może być kluczem do zrozumienia problemów związanych z komunikacją w związku. Badania pokazały, że aż 40% kobiet jest wychowywana w duchu niskiego poczucie własnej wartości, a nawet jego braku! W przyszłości takie kobiety wybierają zazwyczaj mężczyzn, którzy byli wychowywani w nadmiernym poczuciu własnej ważności, a co najciekawsze – ich liczbę również szacuje się na około 40% męskiej populacji. Wówczas związek taki opiera się z jednej strony, na zbyt dużej uległości, a z drugiej na nagminnym odpychaniu. Jak się okazuje nie jest to przypadek, bowiem jak stare porzekadło mówi… przeciwieństwa się przyciągają. Jednak zaspokajanie własnych potrzeb emocjonalnych dzięki partnerowi jest niezdrowe. Cały związek opierający się na takim układzie może być toksyczny, w którym jedno wchodzi w rolę bezradnego dziecka, a drugie zachowuje się jak kontrolujący rodzic. Pomimo, iż ten rozkład sił jest stabilny to przypomina bardziej skorupę zastygłej lawy na dnie wulkanu, a nie normalny związek, gdyż ten nie ma możliwości na rozwój i normalne życie.

Niskie poczucie własnej wartości łączy się z ciągłą obawą o utratę partnera, a to może doprowadzić nawet do niezdrowej obsesji na tym punkcie. Wówczas zaczyna się sprawdzanie telefonu, przetrzepywanie ubrań czy śledzenie. Zdarza się również, że druga osoba nie może już znieść wiecznych podejrzeń, więc postanawia odejść, na co pierwsza reaguje tak emocjonalnie, że w końcu ta druga się łamie i rezygnuje z podjętej przez siebie decyzji. Manipulacja uczuciami jest tu tak powszechna, że często uczucia te w pewnym momencie się rozregulowują i nie wiadomo już czy to naprawdę jest miłość (choć czy o miłości można tu mówić?) czy jedynie granie na emocjach.

Jeżeli mamy świadomość, iż nasze poczucie własnej wartości nie jest takie, jakie powinno być powinniśmy najpierw popracować nad sobą, a dopiero później szukać wśród innych swojej drugiej połówki. W związku, w którym chociaż jedno z partnerów ma zbyt niską lub zbyt wysoką samoocenę prędzej czy później wyjdą na powierzchnię problemy w tym związane, a więc złość, kłótnie i przemilczane dni. Dotyczy to nie tylko związków partnerskich, ale także kontaktów zawodowych czy przyjacielskich, ponieważ również w każdej relacji zachowujemy się tak, zostaliśmy nauczeni postępować.

Jak już wcześniej wspomniałam to wychowanie decyduje w dużej mierze o tym, jakie poczucie własnej wartości mamy. Jednak nie możemy wiecznie zachowania naszego tłumaczyć opierając się o doświadczenia z własnego dzieciństwa, bo jest to po prostu niedojrzałe. Ciągłe obwinianie swoich opiekunów o ofiarowany nam model postępowania nie jest rozwijające i nie prowadzi do niczego. Jeżeli tylko chcemy zmienić coś w naszym życiu, musimy zacząć od siebie.

Poprzedni artykułPrzywiązanie
Następny artykułŻałoba niedokończona
Katarzyna Jacher
Pedagog wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej, filolog słowiański ze specjalizacją bułgarystyka, przyszły literaturoznawca, z zamiłowania wizażystka. Absolwentka Akademii Ignatianum i studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pracownik Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski „Dom Nadziei”. Miłośniczka psychologii, literatury rosyjskiej i Bałkanów.

7 KOMENTARZE

  1. Ciekawe czy rodzice są świadomi, że wychowują swoje córki na ofiary ich przyszłych mężów lub swojego własnego charakteru. Dziewczynki uczone wstydu i moda wielbiąca nierealistyczne sylwetki to najprostsza i chyba najczęstsza droga do dorosłości, przez jaką przechodzą nastolatki. Wydaje mi się, że trudno uwierzyć w siebie przy takich realiach i przyzwyczajeniu, że teraz wszystko można zmienic, nawet partnera, bez problemu. Czy to znaczy, że coraz więcej kobiet będzie cierpiało z powodu niskiej samooceny?

  2. Kto by pomyślał, że społeczeństwo jest tak ukształtowane, że 40% słabszych kobiet przypada na 40% silniejszych mężczyzn:) To bardzo ciekawe zjawisko.

  3. […] Związek z drugą osobą, to nieodzowna część w życiu każdego z nas. Prędzej czy później człowiek trafi na drugą osobę, która zdobędzie nasza serce, sprawi, że nasze życie stanie się lepsze. Powstanie swego rodzaju chemia, łącząca dwie osoby. Oczywiście w naszym życiu mamy często więcej niż jednego partnera/partnerkę, a rozstania są spowodowane różnymi sytuacjami. Jednak najczęściej słyszy się o rozstaniu dwóch ludzi, ponieważ jedno z nich zdradziło swoją drugą połówkę. Mężczyzna, który zdradził poradzi sobie psychicznie z tym faktem, skoro to zrobił. Jednak kobieta, która została zdradzona na zawsze zmieni swoje podejście do ludzi oraz do przyszłych związków. Panuje też pewne stwierdzenie, które mówi, że najgorsze co może zrobić facet, to zdradzić swoją partnerkę, która oddała mu swoje serce, duszę, całe życie. Zdrada jest znacznie gorsza niż fizyczny ból.. […]

  4. Osoby z niskim poczuciem wartości też mają prawo do miłości. Jeśli tylko obie strony są świadome problemu i próbują coś zmienić. Problemem są takie artykuły i cała ta moda na rozwój osobisty, to pracowanie nad sobą. To dopiero wywołuje presję. Gdzieś to mam, będę sobie niedoskonałą jednostką i ukochana osoba też może nią być. Nie będziemy nad sobą pracować, będziemy zwalać na dorosłych, bo to oni przygotowali dla nas taki świat, gdy się rodziliśmy. Wystarczy wzajemne zrozumienie oraz bezwarunkowa miłość by znaleźć swoje szczęście. A inni niech sobie chodzą na siłownię by komuś coś udowodnić i się „samodoskonalą”. To właśnie ta chora moda jest powodem depresji i niskiego poczucia wartości w społeczeństwie.

    • Hej,

      Po części się z Tobą zgadzam, choć myślę, że Kasia w swoim artykule chciała bardziej zaznaczyć, iż chęć doskonalenia nie musi być gonieniem za modą, a jedynie krokiem ku lepszym relacjom 🙂

  5. A może wprowadzić do szkół a nawet przedszkoli coś co pozwoli na mądre zadbanie o własne emocje? Może nauki przedmalzenskie poświęcił by ktoś na obowiązkowe zajęcia z psychologii i wsparcie terapeutów jezeli potrzebne przed zakładaniem rodziny żeby chociaż zasygnqlizowac cokolwiek przyszłym rodzicom? Dać im szansę na uporanie się z własnym bagażem dzieciństwa? Nikt na to jeszcze nie wpadł?

  6. Miluj. Blizniego swego jak siebie samego.mysle jest w tym dobra zacheta i odpowiedz ze milosc mimo wszystko laczy.jak dwie osoby w to uwirza tak im sie to staanie .a jakby cale miasto to przyjelo ?bylo by to wyjatkowe miejsce na ziemi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here