Trenerka-killerka

  • Udostępniam:

„Zaczynam dietę. Od poniedziałku. Nie jem słodyczy, ale od jutra. Będę mieć świetną figurę, ale jeszcze mam na to czas.” Wiele chcemy od życia, ale… No właśnie: „ale” pojawia się zbyt często. Jak zmotywować siebie do pracy i to nie tylko do pracy nad własną kondycją fizyczną? Ważne jest motywowanie siebie do pracy nad wszystkimi pozostałymi dziedzinami życia. Odpowiedzialna za motywację jest nasza sfera psychiczna, nad którą ciągle musimy pracować, jeśli zamierzamy osiągnąć wymarzone efekty.

Ciekawą rzeczą jest to, że sami często nie zadajemy sobie trudu, aby pracować nad sobą. Wolimy słuchać rad innych osób – często takich, które nawet nigdy nas nie widziały – i uważać je za niezastąpione autorytety, kształtujące nam poczucie własnej wartości i silną wolę. Ci ludzie mają charyzmę i pełno ich w Internecie. Chociażby „trenerka-killerka” Ewa Chodakowska – nawet jeśli ktoś nigdy jej nie widział, to na pewno przynajmniej słyszał jej nazwisko. Ewa Chodakowska to kobieta, która pracuje nad wzbudzaniem motywacji u setek wierzących w jej umiejętności i dobre intencje dziewcząt i kobiet (a ostatnio nawet u mężczyzn). Stała się ona wręcz wyrocznią dla tych, które swoje ciało pragną zmieniać na lepsze, a przy tym dbać o zdrowie. W jaki sposób udaje jej się przekonać do siebie tyle osób? Jak sama twierdzi – w tym, co robi łączy dwie miłości: do sportu i do psychologii.

Internautki chwalą przede wszystkim jej indywidualne podejście do odbiorcy. Trenerka oddziałuje na psychikę i wolę kobiety, mówiąc to, co ta chce usłyszeć. A kto ma wiedzieć to lepiej niż przedstawicielka tej samej płci? Chodakowska ma misterny plan zdobywania sobie ufności: prowadzi małymi kroczkami do wielkiego celu. Do niczego nie zmusza, raczej zachęca. Ciągle odwołuje się do pragnień odbiorców – przekonuje, że to właśnie im zależy na celu najbardziej.

Ewa Chodakowska jest prawdziwa, a przynajmniej tak postrzegają ja internauci. Solidaryzuje się z fanami, mówi o swoich niedoskonałościach, doskonale zdając sobie sprawę z tego, że wpłynie to pozytywnie na kontakt z ludźmi (mimo że nie bezpośredni). Z tego, co słyszy się od trenerki podczas ćwiczeń wynika, że nie efekt ćwiczeń jest najważniejszy, ale oddziaływanie na umysł i wolę człowieka, wytwarzanie w nim pewnych zachowań, mających pozostać na stałe i uświadamianie potrzeby oraz możliwości działania własnego ciała. Takie słowa przekonują, są chwytliwe.

Trudno oceniać, czy jest to dobre, czy złe. Jak zwykle: percepcja jest indywidualną cechą charakterystyczną dla odbiorców. To od nich zależy, w jakim kierunku potoczy się zamiłowanie do ćwiczeń.

W tym, co widzi się na monitorach, ukryta jest też indywidualna motywacja samej prowadzącej – kiedy Chodakowska wróciła do Polski po dłuższym pobycie w Grecji, musiała zaczynać od zera. Teraz jest najsłynniejszą trenerką w Polsce i musi dawać z siebie wszystko, aby taką pozycję utrzymać. To także ćwiczenie ponad siły, ale silna wola i świadomość siebie pozwalają jej na osiągnięcie każdego zamierzonego celu.

Trenerka-killerka
5 (100%) Głosów: 2


Następny artykuł serii -

Podobał Ci się ten artykuł? Daj nam motywację do pisania kolejnych udostępniając go :)

  • Udostępniam:

Dodaj komentarz