Śpieszę się, nie mam czasu!

Śpieszę się, nie mam czasu!

  • Udostępniam:

Każda książka, która porusza temat sukcesu, możliwości, kariery czy pieniędzy, zawiera rozdział dumnie zatytułowany – time management, czyli umiejętność zarządzania czasem. Życie to czas i tylko od nas zależy, w jaki sposób go „zainwestujemy”, by zrealizować swoje plany i marzenia. Oczywiście możemy go marnować np. godzinami oglądając programy telewizyjne, po raz setny w danym dniu przeglądać Facebooka lub po prostu każdego dnia budzić się w okolicach popołudnia. Jednak musimy zdać sobie sprawę z tego, że z takim nastawieniem trudno nam będzie cokolwiek osiągnąć.

Mówi się, że ludzie sukcesu zawsze mają plan. Plan na dany dzień, tydzień, miesiąc, rok, a nawet więcej! Jeśli poświęcisz trochę czasu na zaplanowanie swojego dnia, to tak naprawdę oszczędzisz dużo czasu oraz tego wieczornego poczucia, że tak naprawdę nic dzisiaj nie zrobiłeś, choć byłeś tak bardzo zajęty. Jeżeli uda Ci się coś zrobić, co sobie wcześniej zaplanowałeś to poczujesz satysfakcję oraz zapunktujesz sam w swoich oczach.

Zdarza się, że niektórzy ludzie pomimo, iż skrupulatnie planują swój dzień i starają się działać według niego, to i tak nie są zadowoleni z efektów, ponieważ czują ciągłe napięcie związane z wypełnieniem planu. Dlaczego tak się dzieje? Jedną z przyczyn może być fakt, iż ludzie generalnie mają skłonności do tego, by nieco przeceniać swoje możliwości i wydaje im się, że są w stanie szybciej wykonać pewne czynności, niż jest to w rzeczywistości. Zdarzyło się Wam na przykład, że powiedzieliście sobie – włączę komputer jedynie na 10 minut i przeglądnę tylko wiadomości, a po godzinie ślęczenia przed ekranem zorientowaliście się, że nawet jeszcze do nich nie dotarliście? No właśnie, w praktyce tak właśnie wygląda „nasze planowanie”.

Na podstawie różnorodnych badań psychologicznych dowiedziono, że większość z nas ma tendencję do tego, aby myśleć, że do wykonania konkretnego zadania potrzebujemy dużo mniej czasu, aniżeli ma to miejsce w rzeczywistości. Po prostu jesteśmy skłonni tworzyć swój harmonogram zadań nieco zbyt optymistycznie. Dzieje się tak, ponieważ w momencie, w którym ludzie planują jakieś działanie, widzą jego realizację w przyszłości, natomiast często zapominają ile realnie zajęło wykonanie podobnej czynności w przeszłości. Ponadto w swoich grafikach nie zawieramy takich rzeczy jak: odebranie telefonu, chwilowa niedyspozycja, nagły wypadek itd.

W jaki sposób dobrze rozplanować swój czas?

  • Skupcie się na konkretnych krokach, które przybliżą Was do danego celu

Udowodniono, że myślenie o danych kwestiach w większej skali i na dłuższą metę jest bardziej efektywne, aniżeli koncentracja jedynie na małych rzeczach. Gdy wyobrazicie sobie już ten wielki cel, który chcecie zrealizować, określcie sobie 1,2,3 etapy, które są niezbędne do jego realizacji i dopiero wówczas zabierzcie się za konkretne działania. Wówczas będziecie w stanie lepiej sprecyzować czas potrzebny do jego wypełnienia.

  • Pamiętajcie, że motywacja może być zgubna

Zdarza się, że im większa jest motywacja, im bardziej czegoś pragniecie – tym mniej logicznie myślicie. Wtedy jesteście bardziej skłonni myśleć, że dana czynność zajmie Wam dużo mniej czasu, niż tyle, ile realnie będziecie go potrzebować.

  • Nauczcie się koncentracji

Nie pozwalajcie sobie i innych sobie przerywać. Jeżeli piszecie ważnego maila, a znajomy pyta co chcecie na obiad – to automatycznie Was wyrywa z toku myślenia i z pewnością chwilę Wam zajmie, byście ponownie się skoncentrowali na tym, co pisaliście. Jeżeli tylko macie taką możliwość zapewnijcie sobie maksimum komfortu, jaki jest Wam potrzebny do wykonania danego działania. Wyłączcie telefon oraz Facebooka, uprzedźcie innych, aby Wam nie przerywali. Oczywiście nie da się przewidzieć wszystkiego, natomiast sami zapewne wiecie, co najczęściej Was odciąga od pracy.

  • Nie planujcie wszystkich zadań „na zakładkę”

Jeżeli wiecie, że Wasze spotkanie z klientem skończy się o 12, to nie planujcie następnej czynności na 12:01. Dajcie sobie chwilę wytchnienia, również po to, aby zebrać myśli i doceńcie Wasz tzw. międzyczas. Wyobraźcie sobie, że macie na przykład 8 godzinnych spotkań, pomiędzy którymi nie macie żadnej przerwy. Najprawdopodobniej już na 4-tym będziecie mocno spóźnieni, z racji różnych, często niezależnych od Was – okoliczności. Odnosi się to nie tylko do biznesu, ale także do życia codziennego.

  • Obowiązkowo zaplanujcie również czas dla siebie

Nie jest możliwe to, abyście nie dbając o siebie byli w jakikolwiek sposób przydatni dla innych. Jeżeli w wyniku maksymalnej koncentracji nad jakimś zadaniem nie znaleźliście czasu na to, aby zjeść obiad i napić się odpowiedniej ilości wody, a nawet nie wstaliście zza biurka przez cały dzień – nie oczekujcie, że pracowaliście wykorzystując cały zasób swoich możliwości. Aby móc dać innym to, co najlepsze, trzeba najpierw samemu sobie poświęcić wystarczającą ilość czasu.

Teraz znacie już teorię, ale czas na praktykę. Zatem, do dzieła! Powodzenia 😉

Śpieszę się, nie mam czasu!
5 (100%) Głosów: 1


Następny artykuł serii -

Podobał Ci się ten artykuł? Daj nam motywację do pisania kolejnych udostępniając go :)

  • Udostępniam:

2 komentarze

  1. Karol 3 lata temu

Dodaj komentarz