Strona główna Uzależnienia Palenie, dlaczego to robimy?

Palenie, dlaczego to robimy?

12
3
palenie

Następny artykuł serii – Pokonywanie własnych słabości

Palenie

Doskonale znasz ten moment, gdy kolejny raz nieludzki dźwięk budzika zmusza Cię do otwarcia oczu. Szósta rano, dzień jeszcze dobrze się nie rozpoczął, a Ty za pół godziny musisz już wyjść. Okazuje się, że istnieje tylko jedna myśl, która odciąga Cię od pomysłu ponownego zakopania się w pościeli. Już wiesz o co mi chodzi? Wszyscy tak mamy…
Jak zaczyna dzień osoba, dla której palenie to norma?

Pierwszy łyk kawy, pierwsze zaciągnięcie się papierosem. Dla palacza – najlepszy początek dnia. Dla wszystkich wolnych od nałogów – niedorzeczny zwyczaj. Mają zły wpływ na nasze zdrowie, miliony przeciwników i nieprzyjemny zapach. Dlaczego więc tak bardzo je kochamy? Co tak naprawdę w paleniu sprawia nam najwięcej przyjemności?

1. Najlepiej pasuje do alkoholu i… towarzystwa!
Nie jest mitem, że palacze potrafią szybciej nawiązać ze sobą kontakt. Ludzie, którzy palą papierosy w swoim towarzystwie, są bardziej otwarci na siebie i łatwiej rozpoczynają rozmowę.
Jesteś na szkoleniu, spotkaniu albo imprezie i (oprócz swojego partnera) nie znasz nikogo? Wyjście na papierosa będzie doskonałą okazją do zapoznania się z palącymi nieznajomymi!

2. Sposób na zebranie myśli!
Chyba nie ma lepszych okoliczności na rozstrzygnięcie życiowych dylematów niż papieros z dala od zgiełku codzienności. Dręczące myśli, nierozwiązane sprawy, ciężkie decyzje – pomiędzy jednym, a drugim zaciągnięciem się, człowiek może wysnuć niezwykle trafne wnioski!

 

3. Najlepsza opcja na stres!
Czy to kłótnia z dziewczyną, ustny egzamin, czy spotkanie z kontrahentem – sposób na odreagowanie pilnie poszukiwany! Wyjście na papierosa, to dla nas – palaczy – wręcz ukojenie. Z każdą porcją wypuszczanego dymu, wyrzucamy emocje, które osiągnęły zbyt wysoki poziom.

4. +10 do pewności siebie!
Niektórzy palący twierdzą, że ich pewność siebie w momencie trzymania zapalonego papierosa wzrasta. Przykładów nie trzeba szukać ze świecą – znamy wielkie gwiazdy kina czy muzyki, które nie były wolne od nałogu. Wielu z nas artystę wyobraża sobie jako człowieka z papierosem.

5. Sprzymierzeniec w nauce i koncentracji
Ciężki egzamin, kolejna godzina z rzędu, a stan Twojej wiedzy wciąż pozostawia wiele do życzenia? Przerwa na papierosa wydaje się być zbawienna!

Każda paczka przypomina – palenie szkodzi. Jednak nie można podważyć tego, że dla wielu z nas dla nikotyny nigdy nie będzie alternatywy. Swoją drogą – też zastanawia Was to odstraszanie w postaci sloganów przypominających o konsekwencjach palenia?

 

3 KOMENTARZE

  1. Niestety, jesli chodzi o palenie – to jest to straszny nalog. Nie dosc, ze palacz truje siebie, to jeszcze swoich bliskich. Samemu ciezko wyjsc z takiego nalogu – wiec moze warto udac sie do specjalistow, aby prosic o pomoc? Moge polecic Stowarzyszenie Falochron – udzielaja wsparcia/pomocy takze przez internet. Za pomoca maila/czatu/rozmowy/videokonferencji – jest to dosc innowacyjna forma kontaktu, ale wg mnie – nadaje sie do takiej formy pomocy.

  2. Z rzucaniem palenia myślę jest bardzo różnie i mam w tej kwestii takie zdanie, że papierosy nie uzależniają, tylko przyzwyczajają. Jako dowód swojej hipotezy mogę przytoczyć fakt, iż są osoby, które potrafią rzucić palenie po 10 latach nałogu od tak i ich organizm się tego nie dopomina (jak w przypadku narkotyków niektórych).
    W związku ze Stowarzyszeniem, które reklamujesz – myślę, że jeśli wykluczyć tabletki zawierające śladowe ilości nikotyny (mające niejako zastąpić chęć na papierosa), to pomoc w dotrwaniu w swojej woli (utrzymanie silnej woli) byłaby najlepszym pomysłem przy pokonaniu nałogu 🙂

  3. Sam nigdy nie spróbowałem papierosa, ani innego wyrobu tytoniowego. Jestem młodym człowiekiem, któremu strasznie przeszkadza smród papierosów i łamanie praw osób niepalących przez palaczy. Ponoć tytoń silniej uzależnia niż opiaty, tego nie wiem, ale widzę z przerażeniem, że coraz większa rzesza ludzi sięga po papierosa. To smutne bo czasy komuny się ponoć skończyły. Ja się urodziłem rok po upadku socjalizmu (w 1990 roku), a mam wrażenie, że w umysłach palaczy została jeszcze komuna, nawet tych najmłodszych przed 40-tką.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here