Strona główna Związki i relacje Ojciec – zwierciadłem charakteru córki #1

Ojciec – zwierciadłem charakteru córki #1

64
10

Następny artykuł serii – Ojciec – zwierciadłem charakteru córki #2

Coraz częściej mówi się o tym, jak istotna jest rola ojcu w wychowywaniu dzieci. Niedawne zmiany gospodarcze, ekonomiczne, technologiczne, a także dotyczące samej mentalności miały ogromny wpływ na to, jak teraz postrzega się jego znaczenie. Natomiast dzisiejszy artykuł będzie poświęcony stricte temu, jak niebagatelny wpływ na życie swoich córek mają ich ojcowie. Bowiem ostatnio przeprowadzone badania dowiodły, że relacja jaka ich łączy w dużej mierze decyduje o charakterze i sposobie postępowania córki. Chcecie wiedzieć więcej? Czytajcie dalej.

Być może będzie to dla Was zaskakujące, natomiast to właśnie ojcowie są w początkowym etapie każdej młodej kobiety ważniejsi, aniżeli ich matki. Dlaczego? Okazuje się bowiem, że jeżeli córka postrzega swoją relacje z ojcem jako ciepłą, zgodną i otwartą, to w przyszłości lepiej radzi sobie ona z problemami, ma wyższe poczucie własnej wartości i jest bardziej zadowolona ze swojego życia w porównaniu do tych kobiet, które związek z ojcem określały jako chłodny i pełen wzajemnych pretensji.

Jedną z najgorszych rzeczy, jaką córka może dostać od swojego rodziciela jest rozczarowanie z tego powodu, iż nie jest chłopcem. Wielu ojców marzy, by szczególnie ich pierwsze dziecko było męskiej płci, ponieważ ciągle drzemie w nich podświadome zadanie – przedłużenie rodu, które może zapewnić jedynie syn. Jeżeli ten brak zgody na płeć córki nie zostanie szybko zniwelowany, to prawdopodobnie będzie to rzutowało na całe jej przyszłe życie. Zdarza się, że taka sytuacja ma wpływ na zaburzenia seksualne u córki i problem z identyfikacją własnej płci. Tacy ojcowie nierzadko mają również pretensje do matki, gdyż uważają, że to jej wina, iż nie urodziła mu syna, co jest oczywiście absurdalne, lecz ich rozczarowanie jest tak wielkie, że szukają winnego, by móc zrzucić z siebie to brzemię odpowiedzialności. Wówczas nierzadko aby zminimalizować swoją frustrację – wychowują swoje córki, jak syna. W pierwszym etapie jest to zazwyczaj bardzo atrakcyjne dla małej dziewczynki, bo cieszy się, że tata poświęca jej tak dużo czasu, uczy grać w piłkę i pokazuje różne rodzaje samochodów. Problem zaczyna się w momencie, gdy ta mała dziewczynka zaczyna przeradzać się w młodą kobietę, zaczynają jej rosnąć piersi, staje się coraz atrakcyjniejsza, a ojcowie nie potrafią zaakceptować faktu, iż ich córka dojrzewa, zatem zaczynają się od nich odsuwać. Młoda kobieta z czasem pojmuje, że ma to związek z jej wyglądem, dlatego bardzo szybko rośnie w niej niechęć do własnego ciała i buduje w niej błędne przekonanie o swojej fizyczności, jakoby była czymś złym.

Nie będzie zapewne dla Was zaskoczeniem fakt, że kobiety często wybierają sobie partnerów, którzy są podobni do ich ojców. Wówczas działają one zazwyczaj podświadomie i nie zdają sobie sprawy z tego, że u innych mężczyzn szukają odzwierciedlenia własnych ojców. Oczywiście nie należy tutaj generalizować wszystkich ich wyborów, natomiast dotyczy to sporej części kobiet. Zatem jeżeli ojciec nie nawiąże bliskiej relacji z córką, nie będzie potrafił się z nią porozumieć i będzie obojętny wobec niej, to stworzy w jej głowie negatywny obraz męskiego świata, od którego będzie uciekać, ponieważ nauczona doświadczeniem będzie przekonana, że nie czeka ją w nim nic dobrego. Taka kobieta z trudem będzie wchodziła w jakiekolwiek związki z innymi mężczyznami, gdyż nie będzie potrafiła im zaufać.

Natomiast tatuś, który nieprzerwanie chwali się swoją córeczką, jej urodą i talentem, zazwyczaj jedynie po to, by wzmocnić swoje własne ego prawdopodobnie wychowa kobietę, która w przyszłości znajdzie równie narcystycznego partnera, wokół którego będzie się kręcił cały związek. Wówczas to on będzie najważniejszym punktem odniesienia w jej życiu. Zdarza się również, że córki, które mają ojców-karierowiczów nastawionych jedynie na sukces, również będą przejawiały egoistyczny styl bycia, w którym pozornie mocno stąpają po ziemi, natomiast pod tą maską pewności siebie kryją się inne pobudki. Taka postawa będzie podyktowane podświadomym pragnieniem zaimponowania ojcu, by znów ją pochwalił i pogłaskał po głowie.

Zasada ta działa również i w drugą stronę. Córki, które nie były doceniane przez swoich ojców, a w zamian za to słyszały ciągle uwagi na temat swojej niezgrabności, wytykano im nieśmiałość, były ciągle szykanowane za brak umiejętności czy wysokiej inteligencji – po pewnym czasie dochodzą do wniosku, że takie właśnie są. Nawet jeśli coś osiągną, to nie potrafią się z tego cieszyć i korzystać tak, jak powinny, bowiem dyskredytują własny sukces.

Poprzedni artykułŻałoba niedokończona
Następny artykułSocjofobia, czym jest?
Katarzyna Jacher
Pedagog wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej, filolog słowiański ze specjalizacją bułgarystyka, przyszły literaturoznawca, z zamiłowania wizażystka. Absolwentka Akademii Ignatianum i studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pracownik Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski „Dom Nadziei”. Miłośniczka psychologii, literatury rosyjskiej i Bałkanów.

10 KOMENTARZE

  1. Faktycznie wiele znajomych mi kobiet potwierdza, ze związki jakie tworzą często powielają relację, która łączyła je z ojcem. Zastanawia mnie tylko na ole jest to stereotyp i coś w rodzaju placebo, a na ile fakty. Może to rodzaj usprawiedliwiania się przed pozwalaniem sobie na gorsze traktowanie przez partnera, a może wymówka dla własnych działań?

  2. A co z chłopcami, którzy nie spełnili marzenia rodziców o córce? Często skupiamy się na córkach w relacji ojciec – matka lub rodzic – dziecko. Czy to oznacza że chłopcy radzą sobie lepiej i ich rozwój psychiczny jest mniej narażony na powyższe relacje niż rozwój psychiczny córek w analogicznych sytuacjach?

  3. Mój mąż to niewrażliwy, nieczuły facet,egocentryczny.Nie pił i nie bił, ale bywał bardzo nieprzyjemny, niemiły, szorstki, typ pracoholika. Nie tylko córce, ale i mnie nigdy nie prawił komplementów, nie zauważał,za to krytykował i odrzucał.Starałam się robić za „tłumacza” i być dobrą mamą, a moja córka i tak została lesbijką. Cierpię każdego dnia. Trwałam przy mężu z powodu dzieci, teraz myślę, że może lepiej byłoby się rozwieść…. 🙁 Czy to przeze mnie i przez męża moja córka tak marnie skończyła i teraz przez nas zrujnuje sobie życie…?Jak z tym żyć? Jak jej pomóc? Mam chotę umrzeć…

    • Spokojnie. Myślę, że córce orientacja się zmieni, jak tylko trafi na mężczyznę, który okaże jej zrozumienie i szacunek. Pierwsze doświadczenia jeszcze nie determinują całego życia, a w kobietach jednak drzemie mocne pragnienie bycia z mężczyzną. Co do tatusia – nie znam sytuacji, ale… może sama sobie go tak „wychowałaś”?

    • Bycie lesbijką wcale nie zależy od relacji ojca z córką. To jest w genach i dziewczynka taka się rodzi a nie „staje się”. W tym przypadku wiem, co mówię, ponieważ sama ową lesbijką jestem, a relacja z moim ojcem zawsze była prawidłowa. Mam 24 lata i jestem w pełni normalna. To, że niektórzy chcą widzieć coś innego, to ich problem. Jeżeli zależy Pani na córce, to proszę zaakceptować fakt, że taka po prostu jest. To, że jest tej konkretnej orientacji, a nie innej nie świadczy o tym, że skończy marnie. Poza tym orientacja seksualna to tylko jedna z cech człowieka. Pani córka pod żadnym innym względem się nie zmieniła. Moja mama początkowo też czuła się nieswojo z tą informacją, jednak ostatecznie jej miłość okazała się być silniejsza niż jej własne, nieuzasadnione uprzedzenia i za to jestem jej wdzięczna. Życzę powodzenia i mnóstwo miłości

      sonietta – Nie szerz fałszywej wiedzy, gdy się na czymś kompletnie nie znasz. Homoseksualizm to nie zachcianka. No chyba, że ty sama uważasz, że staniesz się lesbijką, gdy poznasz właściwą kobietę 😉

  4. To prawda, że ojciec ma tak wielki wpływ na córkę. Ja patrząc na swojego nie chce się wiązać z nikim. Uważam, że każdy będzie tak zły jak on i mój wybór jest konsekwencją jego relacji ze mną + m/z fatalni panowie, których spotkałam w życiu. Ojciec pokazał mi swoje najgorsze oblicze w momencie najtrudniejszym dla mnie…

  5. Matka ktora bije swoje dzieci bo sama byla bita ,uwaza ze tak jest kolej rzeczy. Bierze sobie faceta za meza ktory notorycznie pije alkochol, moze dlatego ze jej ojciec tez pil calymi tygodniami. Nie widzi mozliwosc wychowania wlasnych dzieci inaczej, bo gdzie mogla by sie tego nauczyc . W szkole uczymy sie bardzo wiele z roznych przedmiotow, ktore wogole nie sa potrzebne w zyciu. A zycia nikt nie uczy .

  6. Ciekawe, że trafiłam niechcący na ten artykuł. Minęło parę lat…Moja córka zakochała się w mężczyźnie. Okazało się, że jej „lesbijstwo” to efekt buntu przeciwko rodzicom i reakcja na szorstkiego i pełnego złości ojca. Ja bylam nadopiekuńcza (starałam się okazywac jej miłość za dwoje, bo mąż miał to gdzieś), a ojciec się na nią często złościł i odtrącał ją. Chciałabym móc cofnąć czas…to wszystko moja wina. Niech mi Bóg wybaczy. I niech będzie przy mojej córeczce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here