Strona główna Ciekawostki i poradniki Jak sobie radzić z odkładaniem wszystkiego na później? #2

Jak sobie radzić z odkładaniem wszystkiego na później? #2

22
4

Następny artykuł serii – Jak być szczęśliwym – 15 zasad

5. Zapanuj nad wszystkimi „przeszkadzaczami”

U niektórych ludzi ciągle zwlekanie z wypełnianiem zadań jest wręcz wrodzone. Ciężko im się skoncentrować, są impulsywni i mają niski poziom samokontroli. Nie ukrywajmy, ciężko zmienić charakter danej osoby. Natomiast to, na co mamy wpływ to środowisko, w którym pracujemy. Zaleca się, aby na czas pracy pozbyć się z zasięgu wzroku wszystkich rzeczy, które mogły by Was rozpraszać. Jeżeli potrzebujecie do swojego zadania komputera, ale Internetu nie – wyłączcie go. Ponadto najpopularniejsze przeglądarki internetowe – Google Chrome i Mozilla Firefox posiadają takie możliwości, dzięki którym można czasowo zablokować Wasze ulubione strony, które dosłownie zjadają Wasz czas i odciągają od obowiązków. Jeżeli to zrobicie, ale w zamian za to co kilka minut sięgacie po telefon – wyłączcie go i najlepiej wynieście do innego pokoju. Całą przestrzeń wokół siebie przygotujcie w ten sposób, abyście nie musieli wstawać od miejsca pracy i tak, aby nic dookoła nie skupiało niepotrzebnie Waszej uwagi. Im łatwiej się rozpraszacie, tym bardziej powinien być poukładany teren wokół Was.

6. Myśl konkretnie

Każde zdanie można rozpatrywać na dwa różne sposoby:

  • abstrakcyjnie – „jak cudownie by było usiąść i napisać jakieś opowiadanie”
  • konkretnie – „napiszę opowiadanie o słoniu, jego pierwsze zdanie to…”

Jeżeli człowiek ma motywację do tego by zacząć oraz myśli o konkretnych działaniach to dużo łatwiej mu podejść do pewnego zadania, aniżeli komuś, kto jedynie marzy i zastanawia się nad tym, co by było gdyby…

7. Nie ufaj swojej pamięci

Czasami odkładanie czegoś na później nie jest wynikiem umyślnej ucieczki od wykonania danego zadania, a jest po prostu owocem zwyczajnego zapomnienia. Według Freuda nawet to ma swoją specjalną funkcję i nie dzieje się bez powodu, ale pozwólcie, że nie będziemy teraz wnikać w psychoanalizę.

Zapisujcie zadania, które musicie wykonać. Wszędzie gdzie się tylko da, na komputerze, w notesie, na kalendarzu w pokoju. Ważne jedynie, byście często na nie spoglądali tak, aby przypominało Wam to, o czekającej Was pracy.

8. Nie myśl za dużo

Kiedy człowiek zbyt dużo myśli, to w pewnym momencie nachodzą go wątpliwości – całkiem niepotrzebnie, bo w większości przypadków wówczas odkładamy dane zadanie da później. Zatem poddaj pod wątpliwość sam sens tych wątpliwości 😉

Inne zagrożenia:

– „wszystko albo nic” – ten rodzaj skłonności do popadania ze skrajności w skrajność, znacie go? Albo coś jest białe albo czarne, albo wykonany projekt jest idealny albo jest totalnym dnem. Niestety ten typ myślenia charakteryzuje zazwyczaj ludzi, którzy mają tendencje do popadania w depresję.

– „skrajny perfekcjonizm i pedantyzm” – wszystko musi być wykonane od „a do z” tak, jak Wy sobie to zaplanowaliście, a że ZAWSZE coś jest nie tak, to poprawiacie projekt w nieskończoność

– „myślenie katastroficzne” – nie ma sensu zaczynanie czegokolwiek, jeżeli nie jesteście przekonani o jego pozytywnym rezultacie

9. Wybaczaj sobie

Zdarza się, że niektóre zadania zostają przez Was niedokończone, no cóż, zdarza się. W takich sytuacjach ważne jest, aby w odpowiednim momencie skończyć się obwiniać i użalać nad sobą, a po prostu sobie odpuścić. Badania dowiodły, że ludzie, którzy łatwiej sobie wybaczają pewne potknięcia, potrafią szybciej przejść do następnego zadania, a więc rzadko odkładają prace na później. Ciągłe rozpaczanie nad popełnionymi błędami daje odwrotny efekt, zamiast skłaniać do myślenia i sprawiać, że wyciągniemy z nich wnioski, to coraz gorzej się czujemy, podkopujemy wiarę we własne możliwości oraz ciężej nam się zmobilizować do dalszego działania.

10. Technika Pomodoro

Technika Pomodoro (wł. – pomidor) została wymyślona w latach 80-tych przez Francesco Cirille. Została tak ochrzczona z powodu minutnika kuchennego w kształcie pomidora, którego Włoch używał za swoich studenckich czasów do… nauki! Na czym polegała jego metoda? Najpierw wybiera się zadanie, które trzeba wykonać. Następnie nastawia się minutnik tak, aby zadzwonił po określonym czasie np. 25 minutach. Wówczas pracuje się nad wykonaniem danej czynności do momentu, w którym nie odezwie się alarm. Następnie robi się małą przerwę, a potem znów pracuje przez 25 minut z nastawionym timerem. Co 4 „pomidory” (etapy aktywnej pracy) przypada dłuższa przerwa 15-30 minutowa. Wówczas jesteśmy w stanie stricte określić ile czasu nam zajmuje wykonanie danego zadania, lepiej organizujemy swoją pracę oraz działamy systematyczniej. Pomysłowe, prawda?

Co myślicie o powyższych punktach? Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby, dzięki którym łatwiej Wam się skupić? Jak walczycie z pokusami, które Wam podpowiadają, byście odłożyli książkę i zagłębili się w internetową przepaść bez dna? Dajcie znać, jestem bardzo ciekawa 😉

Poprzedni artykułPrzytulanie, dlaczego warto?
Następny artykułEkstremizm – jego psychologia
Katarzyna Jacher
Pedagog wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej, filolog słowiański ze specjalizacją bułgarystyka, przyszły literaturoznawca, z zamiłowania wizażystka. Absolwentka Akademii Ignatianum i studentka Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pracownik Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski „Dom Nadziei”. Miłośniczka psychologii, literatury rosyjskiej i Bałkanów.

4 KOMENTARZE

  1. Co do punktu piątego to są nawet takie aplikacje, które pokazują na jakiej stronie spędziliśmy najwięcej czasu – przyznam, że nie spodziewałam się że tracę aż tyle czas w ciągu dnia. Raz zrezygnowałam całkowicie z niektórych stron, choc kosztowało mnie to sporo siły wewnętrznej ale faktycznie – udało mi się wykonać wszystkie zadania o około 2 godziny szybciej:)

  2. Nigdy nie potrafię sobie z tym poradzić! Stosowałam już tyle sposobów, słuchałam tylu rad, nawet nagradzałam się za niektóre zachowania ale chyba nic prócz zwykłej, prostej odpowiedzialności albo krótkich deadline’ów nie może mnie zmusić do poświęcenia czasu młodości na coś, czego nie chcę robić (jak pisanie magisterki):)

  3. Technika Pomodoro jest mi znana od dawna ale nie jako technika pomodoro – sam sobie wymyśliłem taki system, a może od kogoś zasłyszałem? Tak czy tak faktycznie skupienie się przez pewien czas na zadaniu a nastęnie przerwa daje pewien rodzaj satysfakcji i namacalnych kroków do przodu. Żadna dystrakcja w postaci mediów społecznościowych nie jest tolerowana i dlatego tym bardziej chcę dążyć do przerwy a zatem tym mocniej się uczyć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here